Sam gram na takim ,,niby akustyku" od pół roku. Oto co mogę ci powiedzieć:
Gitarę dostałem od wujka, właśnie pół roku temu. Miałem dość duże szczęście, ponieważ gitara była mało użytkowana i większość swojego żywota przeleżała w szafie.
Niestety, prawda jest taka, że na gitarze marki defil możesz tylko ,,zacząć". Dlaczego? Na początku napisałem, że jest to ,,niby akustyk". Problem polega na tym, że konstrukcja gitary absolutnie nie wytrzymuje naprężenia strun metalowych (używanych w akustykach), skutkiem czego ostatnim progiem, na jakim da się grać jest próg 11 (tak na prawdę od 9 zaczynają się problemu - oczywiście u mnie). Jest to spowodowane tym, że gryf nie wytrzymał naprężenia strun i się skrzywił. Tego typu sytuacja ma miejsce chyba we WSZYSTKICH gitarach tej marki. Wyjątkiem są egzemplarze zakupione przez, nazwijmy to, fachowców, którzy od razu połapali się, że trzeba założyć nylonowe struny (używane w gitarach klasycznych). Niestety nie było ich zbyt wielu
Poza tym defil to produkt ,,made by PRL", więc policz ile to może mieć najmniej lat 
Co zrobić, by sprawdzić czy gitara w ogóle nadaje się do gry?
Ściągnij program AP GUITAR TUNER, zainwestuj w mikrofon (jeżeli nie masz), albo go pożycz. Następnie sprawdź czy gitara stroi do IX (a najlepiej do co najmniej XII) progu. Strój sprawdź na różnych pozycjach (tz. na różnych progach*). Jeżeli gitara zda test, wygląda nieźle, gryf nie jest niemiłosiernie pokrzywiony, dźwięk nie trzeszczy itp., to jakiś czas możesz na niej grać, sprawdzić czy gra na gitarze to coś dla ciebie.
Ja gram już pół roku, dosyć intensywnie. Na początku stycznia jadę po nową gitarę, z tego względu, że to co już w miarę nieźle umiem (oczywiście nieźle jak dla mnie np. Master of Puppets Metallici) średnio na tej gitarze można zagrać.
Jeżeli masz kasę na nową gitarę (450zł+, ewentualnie Yamaha C-30 (klasyk) za 350/400zł) to kup ją. Jeżeli nie bardzo to spróbuj coś wykombinować 
* Poczytaj na necie jak to zrobić, jak nie ogarniesz pisz na PW