GeNeX napisał/a:Zależy jak bardzo masz na uwadze dokładność. O ile zagranie 6 struny przy akordzie C jest po prostu przewrotem, tak wzbudzenie więcej ilości strun niż 4 przy akordzie D jest już strasznym fałszem.
W skrócie - na pewno nie stracisz na tym, jak nauczysz się tłumić. Ja jednakowoż nigdy nie robię tego kciukiem, polecam użyć do tego palców lewej ręki (ot, lekko dotykać odpowiedniej struny podczas przyciskania innej). No i próbuj zwyczajnie nie szturchać za dużo strun przy biciu
Pozdrawiam i powodzenia.
I właśnie teraz powinniście na mnie wylać pomyje, bowiem po tylu latach nauki gry dowiedziałam się, że trącanie 6 struny przy C jest przewrotem. A dla mnie było to naturalne i nigdy dotąd się nad tym nie zastanawiałam. To znaczy, kiedy rozkładałam ten akord i grałam poszczególne dźwięki, to tej struny nie ruszałam, ale kiedy tego nie robiłam... Oj, była 6, była. Ale co do 4 strun przy D to było dla mnie jasne, że się więcej nie tyka. Kiedyś mi ktoś powiedział, że lepiej będzie, jeśli dla bezpieczeństwa przy D szarpnę tylko 3 struny. Ale o jakie bezpieczeństwo chodzi? Przecież to nie takie trudne panować nad prawą ręką...